MicK napisał(a):

To w tego dziada chyba grali na pół boiska. Zabawne tłumaczenie, celowo niszczyli murawę, gdyż obawiali się otwartej konfrontacji z Legią? Woleli siłową potyczkę na kiepskiej trawie, bojąc się przewagi technicznej warszawiaków?
Raczej wina leży po stronie nasłonecznienia, albo celowo była troszkę podniszczona by nie pozwolić sportingowi grać tak, jakby chciał.
|
Ja tam czytam i czytam i nie mogę się doczytać, że celowo tam Sporting grał, podejrzewam, że raczej kwestia przypadku.
Kafarski może jeszcze coś pokazać. W Lechii przestało mu trybić, ale po raz drugi już w tym temacie przypominam, że w zeszłym sezonie ta sama Lechia, która dziś prawie spada była na trzy kolejki przed końcem w pucharze UEFA. Pod wodzą Kafarskiego właśnie. Nie wiem co tam się stało, że aż tak się rozlazło, ale zarówno Lechia jak i Kafarski mają potencjał.
Cracovia swoją drogą ma kilku ciekawych zawodników (Ntibazonkiza, Suvorov, Visnakovs, Szalachowski) szkoda, że wszystkich na skrzydłach i/lub bez formy bądź kontuzjowanych. W dół ciągną zwały Puzigaców i Kosanoviców, które Kafarski powinien wymienić choćby na jakichś inwalidów bez kontraktów wzorem ŁKSu, bo gorzej już być nie może. W pierwszej lidze będzie miał czas to poukładać.