Widzę, że walka z wiatrakami trwa
Jak widać niektórzy to nawet wierzą w istnienie wspaniałych "wirtualnych kont" na których w ZUSie są regularnie odkładane pieniądze dla każdego z nas. Jak jest w rzeczywistości to wie chyba każdy (poza kliką oświeconych wyznawców płemieła). Bieżąca kasa ze składek nie wystarcza nawet w skali roku na emerytury, z budżetu do emerytur dopłacane są grube miliardy (zdaje się że rocznie niemal 50 mld). Tylko po to, żeby obecni emeryci mieli za co jeść. Mówienie o tym, że za 30, 40, 50 lat dostaniemy choćby złotówkę państwowej emerytury można porównać do mówienia o tym, że Polacy wkrótce polecą na księżyc.
BTW. JE Prezydent znów dał czadu w niedzielę twierdząc, że długość żałoby narodowej uzależni od liczby ofiar zderzenia pociągów. Dlatego też ociągał się kilkanaście godzin z odpowiednią decyzją. Już z niecierpliwością "czekam" na jego teksty w lecie o tym, że "woda ma to do siebie...".
Szpen napisał(a):

|
w Polsce emerytury z drugiego filaru są dziedziczone, po śmierci wypłacane są w gotówce rodzinie. Vincent chce także dziedziczenia emerytur z ZUS z drugiego filara czyli te pomniejszone z OFE.
|
Sprawdzałeś ostatnio swoje subkonto w II filarze? Kokosy na pewno masz tam nieprzeciętne. Zresztą jak każdy pracujący.