Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#567
Stary 05.03.2012, 22:57
MichaelMyers napisał(a):Wyświetl post
Puki co Probierz mógł poprawić tylko cechy wolicjonalne.Ja uważam np, że Moskal był bardzo obiecującym trenerem, miał ciekawa wizje gry, ale nie miał wykonawców.My nie mamy zbyt wielu piłkarzy zaawansowanych technicznie i ruchliwych do gry kombinacyjnej, a dużo takich co sobie lubią postać.Jeżeli dalej będziemy dysponować takiej jakość drużyną w większości złożoną z przeciętnych piłkarzy to przez najbliższe trzy lata będziemy przeplatać dobre mecze słabymi i chwile wzlotów kryzysami.Cupiał musi zrozumieć, że te środki za które on stworzył dobrą drużynę 10 lat temu, teraz już nie wystarczą , a jest dokładnie odwrotnie, bo przeznacza na klub coraz mniej kasy, a chce jakości i sukcesów razem z Basałajem.
Czyli co? Nie miał Moskal metali, tworzyw sztucznych to postanowił że wystruga mercedesa w całości z drewna? Dobry trener od razu wie co ma w szatni (jakość piłkarzy) i stara się maksymalnie wykorzystać ich zalety przez dobór odpowiedniej taktyki. A w naszej szatni jest głównie drewno + Melikson.

Nie chcę obrażać Moskala - ale dla mnie to taki drugi Motyka - jeśli chodzi o wizję gry. Motyka też zawsze do przodu. To za jego czasów jak prowadził Koronę - ta przegrała na swoim stadionie 5 do 0 z Amicą. Ale jego zespół atakował że hej. Cały czas prowadzili grę. Zawsze ofensywnie, zawsze do przodu. Bez względu na straty Też miał jak Moskal "wizje". W Polonii Bytom też atakował, nawet szarańczą aż go pogonili żeby ratować zespół przed spadkiem.

Jak się Moskal z tych wizji nie otrząśnie i nie znajdzie drogi "środka" to skończy jak Motyka.

Dla porównania inny z naszej stajni trener - taki Nawałka który jest solidnym trenerem ligowym potrafi znaleźć drogę środka. Motyka czy Moskal - atak, atak. Prosto na CKM.
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 05.03.2012 o godz. 23:04.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując