|
Paradoksalnie, nie wiem czy liczba meczów u siebie nie działa przeciwko nam, a nie za nami. Raz, że murawa straszy (a my krótko, szybko i po ziemi gramy najlepiej akurat), dwa że my nie mamy jakiejś szczególnej tradycji golenia wszystkich u siebie, w tym sensie że o ile u siebie mocniejsze ekipy raczej pokonujemy (nie licząc Śląska ostatnio), o tyle jakieś łachudry ostatnimi czasy ciągle nam punkty kradną w domu. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby się okazało że od kiedy przyszedł Skorża, bilans mamy bardziej korzystny na wyjeździe, niż w domu. Inna sprawa, że i tak do Śląska nam pod tym względem daleko, nowy stadion im spętał nogi absolutnie.
Co do szans Wisły na MP - no nie liczyłbym na to za bardzo... o ile 8 pkt. jest jak najbardziej do odrobienia do końca sezonu (w naszej kopanej nie zdziwiłoby mnie odrobienie 8 pkt. w 3 kolejkach), ale to pod warunkiem że atakuje się z 2, max 3 miejsca. Za dużo ekip z czołówki musiałoby nagle tracić punkty na potęgę, a Wisła musiałaby grać do końca już bezbłędnie. Można to oczywiście rozkładać na części pierwsze, liczyć szanse i możliwości, no i wiadomo - jakbyście wygrali już teraz wszystko do końca, to spora szansa jest że tego MP byście faktycznie wyciągnęli... ale też bądźmy szczerzy. Przy dobrych wiatrach - 7 zwycięstw, 2 remisy, jedna porażka, to brzmi jak całkiem niezły wynik... tylko że wtedy Legii czy Śląskowi wystarczy 5 zwycięstw i 1 remis. Póki co obie te ekipy zaliczają porażkę/remis mniej więcej co trzeci mecz - czemu nagle miałyby przegrywać/remisować co drugi?
Ostatnio edytowane przez Sartre : 05.03.2012 o godz. 12:43.
|