|
A ja jestem bardzo zadowolony z przebiegu wczorajszego meczu. Wychodzimy z dwoma nominalnymi napastnikami w składzie, bez kompleksów. Szybko zdobyta bramka, to coś pięknego. Nie było tych okrutnych męczarni przez całą pierwszą połowę. Faul na Iliievie w polu karnym ewidentny. Niebezpieczne zagranie Deleu - bezdyskusyjne. Wchodzi wyskokiem w stylu karate a komentator zdziwiony że jest karny. Nie ma dyskusji że trafił w piłkę - zagrał niebezpiecznie i karny prawidłowy. Końcówka meczu to pełna kontrola z naszej strony. Lechia biła głową w mur mimo że nie było denerwującej gry na czas dla obrony wyniku. Dodatkowo 3 punkty - pełnia szczęścia.
|