Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
River
Senior Member
 
 
Od: 04.2011
Skąd: z gabinetu Cupiała

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19145
Stary 04.03.2012, 20:57
mr_kwolf napisał(a):Wyświetl post
Legia nic nie gra (trzy mecze z czego dwa żenujące i "dziwny mecz" we Wrocławiu) i pewnie za tydzień nie wygra w Bielsku.
A przypomnij sobie jak my gralismy w zeszlym sezonie. Wiekszosc meczow to byla wlasnie taka Legia czyli nic nie granie ale wygrywanie. W tym roku to zdaje sie Legia przejela zeszloroczna role Wisly. Wszyscy po kolei gubia punkty a Legia ugrala 6 z 9pkt na wiosne i objela przodownictwo w tabeli. Inni graja tak jakby nie chcieli MP. Deja vu? Jak Wisla rok temu...

mr_kwolf napisał(a):Wyświetl post
Jak my wygramy za tydzień z ziemniakami to wracamy na poważnie do gry o mistrza.
Podziwiam. Ogralismy w tej chwili chyba najgorszy zespol w lidze i jednoczesnie kandydata do spadku po mizernej grze ale jak wygramy z Amica to gramy o mistrza. Tak moze i ogramy Amice a tydzien pozniej dostaniemy w....... od jakiegos Belchatowa. Ot, polska liga.

0 22 napisał(a):Wyświetl post
P.S. Wszystko zależy od meczu w Bielsku.
Wszystko czyli co? Jednym meczem nie wygrywa sie ligi. Z Podbeskidziem jeszcze nie jeden zespol straci punkty. Oni praktycznie sie juz utrzymali. Moga grac na luzie i byc tym ktory rozdaje karty w walce o tytul.


Tak jeszcze apropo szans Wisly na MP. Obecna strata do lidera to 8pkt. Troche matematyki. Legia z ostatnich 10 spotkan 6 ma u siebie. Zakladajac, ze ugra kolo 15-16pkt na pozostale 30 (to wersja optymistyczna dla nas...) to Wisla w ostatnich 10 kolejkach bedzie potrzebowac ugrac jakies 24pkt czyli wygrac 8 z 10 spotkan badz wygrac 7 i zaliczyc 3 remisy (bez porazki do konca ligi!).
Spojrzmy w tabele. W 20 kolejkach ugralismy... 9 zwyciestw. Czyli teraz w 10 kolejek mamy ugrac 7-8 zwyciestw przy zalozeniu, ze Legia nie wygra wiecej niz 5 z 10 spotkan. Podziwiam optymistow wierzacych po "wielkiej" Victorii w Gdansku w tytul.
Jakie sa argumenty (realne) ZA tym, ze Wisla obroni MP? Tylko nie piszcie, ze Probierz i ze motywuje chlopakow. Identycznie bylo po objeciu Wisly przez Moskala. 2-3 niezle mecze jesienia, ale jeszcze wtedy zdarzylismy zaliczyc juz tradycyjne 0-1 (z Polonia) przy R22. Na wiosne tez w dwoch meczach ligowych na przesadnie zmotywowanych nie wygladalismy...
Kadra? Nie zmienila sie od jesieni ani o jote. Sobol wciaz kontuzjowany, Malecki wykopany. Jedynie Melikson wrocil po kontuzji. Dlaczego NAGLE mielibysmy wygrac te 7-8 meczow?

Szanse na dogonienie lidera stracilismy w Lubinie. Z kolei z Korona tylko dopelnilismy wyroku. Od meczu w Gdansku walczymy juz tylko o puchary.

I tu nie chodzi o wiare tylko zwykle fakty. Tak jak rok temu Wisla szybko dogonila lidera i zaczela uciekac peletonowi tak dzis Wisla jest w tym peletonie...
Ostatnio edytowane przez River : 04.03.2012 o godz. 21:04.
Odpowiedz cytując