|
Wiadomym było, że jak Sląsk słabo zacznie to różnie z nimi to może być. Tam jest kolektyw i trochę szcześcia. Gdy zabrakło tego drugiego to zaczęły się problemy. Biegać, walczyć można, no ale jak się nie ma tego czegoś lub szczęścia to w przypadku średnich zespołów bez indywidalności tak to zazwyczj wygląda. Poza tym wydaje mi się że za bardzo uwierzyli,że są mistrzami świata i okolic.
A taki Mila czy Kaz to u nas by się przydali bardzo. Reszta w Sląsku jest taka sobie.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|