wolfy napisał(a):

|
Probierz nie tyle pluje na Basałaja, co walczy o swoje. Nie zakładałbym tu jakiejś złej krwi, po prostu sytuacja w klubie jest jaka jest - z winy właściciela. Tak było zawsze - jak jakiś piłkarz o statusie gwiazdy chciał odejść, to olewał prezesa, trenera, ds-a i rozmawiał bezpośrednio z Cupiałem. Jak trener chciał kasę na transfery - rozmawiał z Cupiałem. Nie wiem dlaczego akurat teraz ludzie zaczęli się dziwić procederowi, który trwa od chwili wejścia Cupiała w Wisłę?
|
Jak można się dziwić skoro jest tak samo jak było i tak samo będzie. Przecież to normalne. Kluczowe decyzje podejmuje Cupiał. Będzie chciał coś znowu dołożyć to sfinansuje jakiś transfer, nie będzie chciał to nie.
Wisła będzie dobrze grała i trener nie będzie pyskował to będzie na stołku. Będą słabe wyniki to nara, co w tym dziwnego? To Maaskant miał zostać i mieliśmy patrzeć dalej na zmasowaną defensywę przeciwko limanovi
Jedynie styl rozstania z pracownikiem pozostawia wiele do życzenia ( zresztą nie ma się co dziwić bo Cupiał to burak), ale co byście chciali żeby Cupiał osobiście przychodził do X przepraszał i kajał się prosząc o wybaczenie bo chce kogoś wywalić za brak wyników?
Skład jest jaki jest, na nasza ligę wystarczający mimo Bunozy Kirma i kilku innych, czy taki zespół jak dostaje w pałe u siebie z podbeskidziem i innymi mocarzami jest ok?
Filipiak pompuje kasiore całkiem niemałą i co ma z tego, więc odp. się od Cupiała.
Probierzowi życzę żeby jak najdłużej pracował bo to oznacza dobre wyniki.