PlacekTSW napisał(a):

|
Fajnie że niektórzy jeszcze niedawno wychwalali Gułe, a teraz znowu po nim jadą...
|
Bo z Gargułą w składzie fajnie sobie pykamy, tylko że zagrożenie zero. Raz po rykoszecie strzelił farciarskiego gola z Twente jakiemuś małolatowi i to wszystko. Szkoda sobie nim miejsce w składzie zapychać i na siłę grać 4-5-1 by tylko Garguła znalazł się w składzie. To już lepiej tak jak Probierz zrobił wstawić 2 napastnikw, grać z kontry, wrzucić na walkę na Genkova i dopiero gdy uda mu się odegrać lub przyjąć zacząć rozgrywać, pod polem karnym.