|
Wczoraj miałem wyjątkową okazję obserwować Kirma z bardzo bliskiej odległości. Uważam, że wielu chłopaków kopiących wieczorami po zamkniętych boiskach szkół podstawowych spisałoby się lepiej. Przyjęcie - piłka odskakuje na 2 metry, dośrodkowanie - balon w niebo, rozegranie na 1 kontakt - kiks w podanie w dupę wie gdzie. Ten gość to koszmar i niszczyciel Wisły.
|