„Myślę, że dziennikarze nie wiedzą, że ostatnio grałem z ogromnym bólem, którego nabawiłem się jeszcze podczas meczu w Nikozji. Obecnie czuję się już dużo lepiej i wydaję mi się, że to przekłada się na jakość mojej gry” – zakończył Jaliens.
czyli całą jesień grał z jakimś urazem... ważne że teraz Kew staje się liderem defensywy!
