Przecież nie chodzi centralnie o zwolnienie go ze stanowiska, tylko nieelegancki sposób jaki to zrobiono.Gościa zasłużonego, dla którego klub Wisła (nie tylko sportowa spółka akcyjna) to coś więcej niż comiesięczna wypłata potraktowano jak leszcza, a ty się dziwisz że ma poparcie kibiców, a zarząd dezaprobatę.Zresztą dezaprobata w kierunku zarządu to nie wina wyłącznie ostatnich dni, widocznie i tak ich wysoko cenili zanim kopnęli w dupę Moskala.