1q2 napisał(a):

Gra nie była kiepska - była tragiczna
Ogólnie to był jeden z najgorszych meczów jakie oglądałem w ostatnich latach, często ciężko się dany mecz ogląda a tego po prostu oglądać się nie dało.Jedna wielka kopanina bez ładu i składu gdzie wymienić 3(celne) podania na połowie przeciwnika, to była rzec nieosiągalna..
|
Za to mecz z Koroną to była poezja.... nie mówię o blamażach z Górnikiem, tam to się działo... ale pod naszą bramką. A tu Panie nudy, żadnego babola
No odkryłeś Amerykę
Jak się nie umie grać ataku pozycyjnego po ziemi, albo tak jak w naszym przypadku słaby materiał, to taka gra to woda na młyn dla rywala. Zawsze ktoś straci piłkę w środku pola albo pod własną bramką i mamy problem. Probierz, tak jak Petrescu woli posyłać piłki na wysokiego napastnik (Genkova) który ma przytrzymać piłkę razem z Bitonem. Podejdą pomocnicy i próbujemy coś pograć z klepy ale już przed polem karnym rywala. Dzięki czemu nasza obrona nie ma szansy popełnić swoich ulubionych baboli, bo nie często rywal gra z kontry.
Ponadto pamiętaj że graliśmy jednak bez Meliksona.