domin_czyzyny napisał(a):

Tyle, ze nikt Basalaja nie obwinia bezpośrednio za zwolnienie Moskala. Ale za całokształt jego pracy na tym stanowisku.
Zreszta mogliscie być na zebraniu niedawnym i powiedzieć swoje żale do SKWK, ewentualnie teraz idzcie i powiedzcie co Wam sie nie podoba. Będzie to godne, honorowe i uczciwie. Nikt tam nie gryzie, co najwyżej zrozumiecie, ze nie maja Wasze poglądy uznania wsród braci Kibicowskiej, jesli Wy wogole jesteście kibicami Wisły, bo na necie każdy moze sie wypowiadać, a w realu trzeba mieć jaja.
A moze byście kogoś przekonali, idzcie a nie placzcie tutaj na SKWK, które jak pisałem wyżej robi dużo dobrego.
|
Z tym podkreślonym się generalnie zgadam. SKWK robi dużo dobrego i to mnie też powstrzymuje od jakiejś specjalnej krytyki. Natomiast...
Stara zasada przekonywania mówi iż nie przekonuje się osób 'na nie' tylko przekonuje się osoby niezdecydowane. Zatem przekonywanie Zarządu SKWK lub Ciebie nie ma sensu. Wyrażam tutaj swoje zdanie i sprzeciwiam się temu co mówisz i co moim zdaniem mija się z prawdą - niech czytają ci którzy są niezdecydowani i wyrobią sobie zdanie.
Odwołam się raz jeszcze do Twoich slow z ktorymi sie nie zgadzam:
Cytat:
|
Ten tekst SKWK jest po to , aby otworzyć oczy wielu ludziom np. Z tego forum, które żyją wielkością i megalomania Wisły Kraków
|
Uważam iż jest w drugą stronę - pewne granice samouwielbienia SKWK zostały przekroczone.
SKWK, spaprało robotę w kwestii K,Moskala.
Bajka wygląda tak: Trener którego SKWK nie lubi ma słabe notowania, wiec ten trener idzie out. Pojawia się wakat.... I jest w klubie asystent zasłużony dla klubu, który w swoich ambicjach nie kwapił się do roli 1go szkoleniowca (nie ma licencji, nie wyrobił jej przez tyle lat pracy) słowem .. jego ambicje, przez pokorę, nie sięgały aż tak wysoko. SKWK robi zryw poparcia. Osoba w klubie która nie lubi SKWK myśli: po co oni go popierają? on nie ma kwalifikacji, on nie ma doświadczenia, on nie ma drużyny. A oni wierzą ze będzie tutaj latami. Przecież za pól roku go nie będzie. Asystent , w dobrej wierze i na fali poparcia przyjmuje misje i .. za chwile go zwalniają. Jest poza klubem. Czytaj: SKWK pozbywa się z klubu osobę wygodną dla siebie i strzela sobie w kolano my mieć amunicje do armat.
Reasumując bardziej dobitnie: swoimi krokami SKWK pozbyło się osoby która dla była w klubie i była dla tego stowarzyszenia ważna. Następny koń na którego SKWK postawiło ośmieszył to stowarzyszenie, okazał klubowi brak szacunku i dostał klubowego bana. Nie ma już osób których SKWK może wystawić na piedestał i wzór Wiślackości. Poprzez taka politykę wspierania czy klepania po plecach Patryków ostały w drużynie Lameje, Garguły, Jaliensy itp. I co teraz? Pozostało, ciśnięcie klubu na zakup Polaków lub ich wychowanie. A póki co substytuty w stylu 'Kosovo je...' do charakternych Serbów. A można było to przecież rozegrać to zupełnie inaczej. Z głową.