lazy napisał(a):

Żenada bo znaczy to wszystko, że w naszym klubie:
- można mieć w dupie trenera i dać mu to jasno do zrozumienia,
- można mieć w dupie drużynę i dać jej to jasno do zrozumienia,
- można mieć w dupie prezesa i dać mu to jasno do zrozumienia,
a potem wstać rano, uśmiechnąć się do swojego oblicza w lustrze i zacząć kolejny dzień bez żadnych konsekwencji.
|
Ale ja wcale nie jestem entuzjastą skrócenia Małemu kary - jako kibic przede wszystkim chciałbym się dowiedzieć jakie ma plany po 30 czerwca- jeśli ma zamiar czmychnąć Websterem to nie chciał bym go widzieć na naszym obiekcie ale to tak na marginesie
Natomiast trenera rozlicza się z wyników i jego prawem jest chcieć przywrócić do drużyny danego zawodnika - trener nie musi się wczuwać w rolę kibica, dziennikarza, prezesa.On ma zrobić wynik i jeśli Małecki jest mu do tego potrzebny to jego prawem jest optować za przywróceniem go.
Inna sprawa że w normalnym klubie, decydujące słowo powinien mieć prezes.Mówi nie - trener nie ma więcej nic do gadania.Tyle że w kwestiach organizacyjnych normalnym klubem to my nie jesteśmy więc różne kwiatki mogą wychodzić.