Q1,Q2 i Q3 będą jeszcze lepsze pod względem inwestycji, wiele dużych własnie kończy się w 2012 roku. I to pociągnie jeszcze nasze PKB w miare wysokie pozycje. Konsumpcja spada i spadać będzie (albo utrzyma się na poziomie jak mamy obecnie) - choć w nie wszystkich Polskich domach są nowe pralki, zmywarki itd, to ludzie w strachu przed utratą pracy będą woleli trzymać oszczędności pod ręką. Będzie to zauważalne w raportach bankowych.
Czekamy na nową politykę UE i budżet na nastepne lata. Jak się uda ugrać te 300 mld to dużego szoku nie będzie. Gorzej jak dostaniemy mało.