tofik napisał(a):

|
Mamy słabą drużynę, nie mylić ze słabymi pilkarzami.
|
Z piłkarzami również jest problem i żeby ciągle nie jeździć po defensywie, skupię się na naszym ofensywnym potencjale.
Iliev - byłby świetnym zmiennikiem, gdyby w Wiśle było przynajmniej 2 utalentowanych bocznych pomocników. W sytuacji, gdy nie ma żadnego, a Ivicy wystarcza sił na 45 minut i niekoniecznie, co 3 dni, robi się tragedia.
Kirm - nigdy mnie nie przekonywał, ale miał swoje lepsze fragmenty w Wiśle. Od początku sezonu praktycznie bez formy. Jeśli miałoby to tak dalej wyglądać, koniecznie trzeba sypnąć trochę grosza na tacę i modlić się o to, żeby ktoś go od nas kupił albo okazało się, że maczał palce w korupcji.
Garguła - osiągnął co prawda wyższą formę niż Patryk Małecki czy Kirm bez formy, ale nie jest zupełnie piłkarzem tego formatu, jakiego potrzebujemy, choć nie mam wątpliwości, że mógłby być silnym punktem Korony Kielce, Górnika Zabrze czy Ruchu Chorzów.
Małecki - tak jak Kirm od roku praktycznie bez formy, co można by mu wybaczyć. Istotniejszym problemem jest to, że jego styl gry podwórek niż boisk europy. Czasami uda mu się przepchnąć (jak jest w formie) i strzelić bramkę, ale zwykle raczej szkodzi niż pomaga kolegom. Niestety, chyba bezrefleksyjny i uparty.
Melikson - jest świetnym piłkarzem, ale... pamiętam jego porównanie do Stilica, autorstwa Maaskanta. Lepszy do gry z kontry niż ataku pozycyjnego (chociaż oczywiście wiele potrafi). Najgroźniejszy wtedy, gdy ma piłkę przy nodze choć oczywiście zdarza mu się wrzucać doskonałe prostopadłe piłki. Nie mam wątpliwości, że przydałby mu się w drużynie taki Stilić z najlepszego okresu, bo w przypadku zagęszczonej obrony wiele jego atutów blaknie.
I jest jeszcze Jirsak... Na szczęście kończy mu się kontrakt.