Pomijam kwestię rozwiązania umowy z Kaziem.
W sumie jestem umiarkowanym optymistą po zatrudnieniu Probierza. Bardziej spodziewam się walki i biegania na boisku z elementami gry niż klepania piłki w poprzek boiska przez obrońców jak ostatnio. Wydaje mi się że nasza gra będzie szła bardziej w strone Petrescu niż Maaskanta.
Ważną cechą Probierza jest to że nie da sobie wejsć na głowę piłkarzom. A z minusów - wiadomo - nie prowadził nigdy takiego klubu jak Wisła. Kiedyś musi być ten pierwszy raz
Zobaczymy co z tego będzie
