domin_czyzyny napisał(a):

Ten tekst SKWK jest po to aby otworzyć oczy wielu ludziom np. Z tego forum, które żyją wielkością i megalomanstwem Wisły Kraków. Które mówią: My zawsze musimy wygrywać, grać w pucharach, zdobywać Mistrzostwa Polski. Bo my to Wisła Kraków, bo tak musi być, szczególnie dzieci TF nie pamiętają, ze Wisła nie zawsze grała o mistrzostwa Polski i świeciły triumfy.
Dlatego musimy przestać myśleć w kategorii sukcesów tu i teraz i skupić sie na dlugofalowej polityce, musi z nas kibiców i "onych" działaczy zejść presja sukcesu za wszelka cenę. Pieniądze powinnismy wydawać na bazę, szkolenie, a nie na Bunoze, Kirma, Lameya, Jaliensa, itp.
U nas powinien sie liczyć człowiek, honor i charakter a nie żel na włosach, "slit" focia na fb, czy codzienna wizyta w Bonarce. Chce, aby piłkarz po meczu byl w....iony i chciał przy.......ic każdemu jeśli przegra mecz (jsk Pareiko), a nie obejmować sie z prZeciwnikiem jak Gargula po meczu z Korona.
Ten tekst ma pokazać prawdę, aby wielu z Was zdało sobie sprawę, ze wyników sportowych długo nie będzie. I jeśli jesteście prawdziwymi Kibicami Wisły Kraków to powinniście skupiać sie na czym innym niż na pięknych akcjach piłkarzy, bo takich szybko nie będzie.
|
Wiesz, ja pamiętam gorsze czasy niż to co się dziej obecnie. Pamiętam drugą ligę, pamiętam s....iałych zawodników którzy dla wielu byli idolami a okazali się ....ami. Szczerze to osobiście chyba wolę tego Lameya niż panów z przeszłości. Nasz klub nie jest aktualnie krainą miodem i mlekiem płynącą ale jednak wciąż walczy o jakieś cele a nie tylko o okazję do zgarnięcia kasy za nadstawianie dupy. Winnych jest wielu a w zasadzie prawie wszyscy. Również SKWK ma swoje grzeszki. Być może wylądujemy w niebycie dołów tabeli tylko czy tego chcemy? Nawet jeżeli wtedy nie będzie dżastinów na C? Część pewnie tak, bo będzie się mogła lansować jako ostatni mohikanie. Ja na pewno tego nie chcę. Być może dlatego, że właśnie pamiętam przeszłość nie tylko z opowiadań starszych kolegów po szalu.
Kazek został wpierd... na wielką minę. Winni są zarówno ci którzy go formalnie na nią wsadzili jak i ci którzy ten pomysł lansowali. Sam w zasadzie byłem zwolennikiem jego jako trenera. Tylko, że ja nie dorabiam ideologii i potrafię się przyznać do błędu i powiedzieć - myliłem się, czas Moskala jeszcze nie nadszedł. On nie panuje nad tą ( a nie inną drużyną). Być może kiedyś, kiedy sam dojrzeje i będzie miał zawodników walczących jak o życie. Na tą konkretną drużynę bez osobowości i charakteru potrzebny jest trener z charakterem. Nie wiem czy Probierz będzie kimś takim, mam taką nadzieję. Wiem jedno, że Kaziu jak mówi o nim 3/4 drużyny nie ogarnął by tego do chwili kiedy stanie się Panem Kazimierzem.