|
Ktoś tutaj napisał ,że ważni są zawodnicy a trener ,nie. Na naszą krótką metę , to pewnie ,że Kazik Moskal mógłby na rzęsach stanąć ,a Genkov i tak nie będzie strzelał i tak. Kirm nagle nie zacznie stu procentowo wykorzystywać wszystkich sytuacji a Patryk Małecki grać kombinacyjnie z polotem i na rzecz drużyny a nie własnego ja. To na krótką metę. Dlatego zwalnianie Kazimierza przy tej sytuacji kadrowej jest nieporozumieniem. W tej drużynie nie ma kto strzelać bramek.Zauważcie ,że Wisła nie ma problemu z organizacją gry ,tylko ze skutecznością. Biton? Bez jaj ! Ten facet jest tak napompowany,że za chwilę odleci. Myślami chyba też jest bardzo daleko w nowym klubie. Problem polega na tym ,że za chwilę z klubem pożegnają się Stachu i Maor (on ma tak obrotnego menedżera ,że przy byle okazji będzie chciał go wytransferować z tej drużyny cyrkowej z zyskiem) i co wtedy? Zdzichu Kapka? Człowiek o mocno podzielonej lojalności. Tyle w sensie taktycznym.
W sensie strategicznym kluczowy jest trener i sztab (+jeszcze ludzie pracujący z młodzieżą). Dobry trener nawet mając surowe mięso przyrządzi z niego dobrą potrawę. Marny może grzebać się latami i tak z tego nic nie będzie.
Cupiał znowu uruchomił karuzelę. Zamiast zacząć od solidnej kasy dla trenera i cierpliwie czekać, to sobie zatrudnił Probierza ,którego pewnie w y p i e r d o l i jeszcze przed czerwcem, jak się objawimy poza dziesiątką.
Ostatnio edytowane przez Bronex : 01.03.2012 o godz. 20:50.
|