Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 01.03.2012, 18:55
---

Co do Probierza...sukces to pojęcie względne. Nie ma on zbyt wielu sukcesów w stylu Mistrzostwo, Puchar, Superpuchar, Awans itd., ale też trenera trzeba oceniać po tym, co mu dano do dyspozycji. W Jadze praktycznie zbudował wszystko od zero i sypnęło się to dopiero po dwóch, czy trzech sezonach, a zbudował z absolutnych średniaków czołową drużynę ligi, albo konkretniej mówiąc drużynę grającą na poziomie najlepszej w lidze. Zbudował coś ponad stan, a coś takiego musi się rypnąć w pewnym momencie, bo to jest rzeczywistość, a nie Football Manager, gdzie Cracovią da się wygrać LM.

A rzeczywistość była taka, że po świetnej rundzie jesiennej odszedł Grosicki, a drużyna miała na sobie coś, do czego nie była przyzwyczajona i coś, co ich mentalnie zniszczyło, mianowicie presja wyniku, mistrzostwa, a mowa tu, jak wspomniałem, o wyniku absolutnie ponad stan.

Ale że to jest Polska, to tutaj się niczego nie analizuje, tylko opiniuje. I Probierz został "opiniotwórczo" spłaszczony do stwierdzenia "Irtysz". Mimo, że Jagiellonia grała bardzo ofensywnie, widowiskowo, bardzo dobrze w ataku pozycyjnym, w pewnym momencie osiągała kosmiczne statystyki, przykładowo (o ile dobrze pamiętam) na poziomie 450 podań w trakcie meczu.

Podpowiem, że jest to absolutny top światowych statystyk i jeden z podstawowych statystycznych wyznaczników poziomu gry drużyny, ligi itd., a w Europie takie statystyki miewa niewiele drużyn, taki wynik jest charakterystyczny przykładowo dla Barcelony. Oczywiście co innego podawać sobie piłkę, kiedy na przeciwko biega drużyna na poziomie Primera Division, a co innego przeciwko n.p. Górnikowi Zabrze, niemniej jednak to w dalszym ciągu świetny rezultat, szczególnie biorąc pod uwagę drugą stronę medalu - że łatwiej taki wynik osiągnąć trenerowi, która ma w składzie Xaviego, Messiego, Iniestę itd., niż Norrambuenę czy Grosickiego.

W ŁKS-ie potrafił podnieść drużynę z absolutnych kolan, zdjął z nich umiejętnie presję pewnymi zabiegami medialnymi, załatwił ośrodek treningowy w Gutowie Małym, co wraz z odpowiednim poziomem mobilizacji wywołanej przez trenera sprawiło, że - jak mawiali piłkarze - powiało im profesjonalizmem, "bundesligą". W Arisie szału nie było, ale rozegrał tam kilka meczów, nie było zbyt wiele czasu na zmiany, w tym zagrał przeciwko dwóm najlepszym drużynom ligi (które tam zazwyczaj łoją resztę), a mimo to osiągnął lepszy rezultat od poprzednika.

Generalnie zwolnienie Moskala to kpina i amatorka w mojej opinii, bo postęp w grze w pewnych dziedzinach był i trzeba było pozwolić Moskalowi realizować dalej swój plan, naprawiać kolejne błędy. Popatrzcie ile czasu w Legii musiał pracować Skorża, żeby drużyna zaczęła grać na miarę oczekiwań, ile wtop musieli zaliczyć a przecież miał tam wsparcie w solidnych wzmocnieniach od dyrektora sportowego - Ljuboja, Kuciak, Żewłakow, teraz Novo i Blanco...

A został tam praktycznie przypadkowo i niewiele brakło, żeby zastąpił go Weiss. Ale pokazał, co znaczy nawet odrobina wątpliwego zaufania, realizacji długofalowej polityki. Teraz zbierają, przypadkowo bo przypadkowo, ale efekty tej pracy.

Niemniej jednak w tej sytuacji, kiedy nie ma Moskala i abstrahując od tego, czemu go nie ma, to trener Probierz to świetny wybór, krótko mówiąc.
Odpowiedz cytując