|
Mierzejewski to byl unikatowy przyklad. Gostek nawet jakos specjalnie sie nie wyroznial w polskiej lidze, poprostu byl jednym z wielu "dobrych". Jakiemus turkowi sie poprostu grzalka przegrzala i tyle...
Duzo mlodszy Lewandowski (i z duzo wiekszym potencjalem) , strzelajacy wtedy wszedzie (liga, reprezentacja, puchary) poszedl za mniejsze pieniadze.
|