Lukasz napisał(a):

Po co Wiśle zysk? Kredyt ma brać?
Prostując: jest przychód to idzie na pokrycie kosztów. Nie ma kosztów to trzeba je zrobić (czytaj transfer albo inwestycja) a podatki starać się płacić jak najpóźniej albo wcale (i da się tak robić). Twoje myślenie i przykład jest przykładem myślenia Kowalskiego a nie finansisty. Podpieram Miłosza - jest przychód będą koszty lub minimalizowanie zysku poprzez spłatę długu. Zysku jako takiego do opodatkowania w Wiśle nie ma się co spodziewać.
|
Chyba, że objawi się na przykład mityczny dług, który będziemy spłacać do końca świata, chyba że ktoś ( US?) się wreszcie tym zainteresuje.