calieri napisał(a):

|
A może to jest właśnie efekt tych wybryków Małeckiego Drozd? Atmosfera w drużynie siadła skoro 'prawdziwy' WIślak takie hece odstawia.
|
Jasne, zawiesili Małeckiego w trosce o atmosferę, co spowodowało dramatyczne pogorszenie atmosfery. No kto mógł sie tego spodziewać. Teraz już zawsze winny będzie Małecki, nawet jak wyjedzie grać do Chin.
I nie przesadzajmy z tymi wybrykami, bo połowa z nich była przez życzliwych sprowokowana, np. nie przyjście na spotkanie z trenerem, czy podkoloryzowanie tłumaczeń Małeckiego.
Na całej sprawie najbardziej traci Wisła, bo śmiem twierdzić ze z Małeckim w składzie pierwszy strzał oddalibyśmy wcześniej niż w 70 minucie. Jakoś nie słyszę po dwóch ostatnich popisach krytyki Meliksona. Chociaż nie olśniewał. Miał przecież stanowić o sile Wisły. Piłkarze dostrzegli że dla władz klubu istotniejsze jest utarcie nosa pyskatemu, choćby był najlepszy, niż wynik sportowy. No to wynik sportowy zaczął wszystkim latać. Byle się nie wychylić, a będzie ok.