|
Apraho tylko problem jest z tym, że młodsze pokolenia (30 i 20 latków) niosą jeszcze większą zarazę niż będący przez 20 lat na świeczniku obecni 50 i 60-latkowie. Otaczam się osobami, które mają spore aspiracje polityczne (trzech kumpli kandydowało w ostatnich wyborach do Sejmu) i mogę rzec, że to jest jeszcze mniejszy kaliber niż zaprawieni w boju politycy. Od kilku lat jak mantrę powtarzałem konieczność wymiecenia większości znanych polityków z życia publicznego, w szczególności dwóch głównych partii politycznych, ale od jakiegoś czasu dochodzę do wniosku, że brakuje w tym kraju liderów i elit, które przez lata były systematycznie niszczone, aby w ciągu następnych dwudziestu lat mogło się coś jeszcze zmienić. O nastolatkach nie mówią,c bo dopiero oni mają wyżarte mózgi.
Od lewa do prawa ta sama szarzyzna.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 28.02.2012 o godz. 23:13.
|