Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
Sartre
Senior Member
 
 
Od: 06.2010
Skąd: Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19008
Stary 28.02.2012, 12:01
Cytat:
Zjakim cudem piłka przeszła po ziemi z rożnego przez całe pole karne do stojącego przed nim zawodnika.
To wyglądało na ćwiczone zagranie. Skorża lubi czasem pokombinować z niekonwencjonalnym rozegraniem sfg - zwłaszcza że dla Legii tradycyjne rozegranie nie jest jakoś szczególnie korzystne - nie mamy wielu dobrze walczących w powietrzu zawodników (w zasadzie tylko Jędza i Vrdoljak).

Cytat:
Trzeci gol to strzał życia Serba.
Ljuboja już strzelał takie bramki, aczkolwiek nie w Polsce - to fakt.

Cytat:
Jedynie czwartą bramkę z rożnego wypracowali sobie goście.
Tak Bogiem a prawdą, to czwarta bramka była bardziej zawiniona przez Śląsk niż druga, a tym bardziej trzecia. Stoi sobie taki tyczkowaty Astiz w samym środku pola karnego i nawet nikt do niego nie podejdzie. Dostał dobre dogranie, wystarczyło podskoczyć i skierować piłkę do bramki, więcej swobody Astiz nie miałby nawet na treningach.

Tak czy siak - nie licząc tych akcji, były jeszcze dwie akcje Novo i jedna Kucharczyka, każda z nich mogła (powinna) była się skończyć bramką. Ładnie strzelał po ładnej akcji jeszcze Wolski, dużo się nie pomylił. Tak więc bez przesady, to nie jest tak że Śląsk sobie zapakował 4 samobóje, a Legia była poza tym bezradna.

Cytat:
to wszystkie założenia taktyczne biorą "w łeb".
To już drugi mecz jak założenia Oresta biorą w łeb. Dodać do tego, że Śląsk nigdy nie grał jakąś szczególnie zmyślną taktyką (a sam Lenczyk nie jest jakimś wybitnym specjalistą od taktyki), wydaje się ze Orest mógł trochę niepotrzebnie przekombinować. W dodatku Śląsk wydaje się tracić na tym, co do tej pory było jego atutem - na wybieganiu i kondycji. Teraz z nami to akurat nie było tego widać o tyle, że ich człapanie można zrzucić na fatalny dla nich przebieg spotkania, ale z Ruchem też Śląsk nie wyglądał fenomenalnie kondycyjnie. W dodatku kilku kluczowych zawodników (w szczególności Mila!) wygląda, jakby z nich powietrze zeszło. Zobaczymy jak będzie dalej, ale może się okazać, że Lenczyk zajechał sobie drużynę.

Cytat:
o mistrzostwie ja mam nadzieje że się chociaż na puchary załapiemy a Ty o mistrzostwie ...
Biorąc pod uwagę w jakiej lidze gramy, dopóki ktoś ma matematyczne szanse na zdobycie MP, dopóty bym go nie skreślał. Wszystko jeszcze się może zdarzyć, także wasz MP.

A tak zupełnie z innej beczki - jak czytam wynurzenia Świerczewskiego, to naprawdę mam nadzieję, że ŁKS wysoko zgnoimy. A po nas także wszyscy inni, którzy z nimi się będą mierzyć.

Świerczewski napisał(a):
W Polsce, niestety, szkoła trenerów to jedno wielkie nieporozumienie. Na tym samym kursie uczą się ludzie, którzy chcą pracować z dorosłymi, i ci, których pasją jest trenowanie dzieci. Połowa z nich nigdy nie grała w piłkę. (...) Mówią to pewnie ci eksperci, którzy nigdy nie grali w piłkę. Mnie nic nie dziwi, przenoszę swoje doświadczenia, choćby z Francji. I ŁKS, który już niedługo będzie miał nowy stadion, zacznie funkcjonować w warunkach, do jakich jestem przyzwyczajony, jakie widziałem na Zachodzie. (...) Zresztą jak absolwenci naszych kursów mają budować wielkie kluby, skoro tego nie widzieli, nigdy nie dotknęli wielkiej piłki? Właśnie dlatego stoimy w miejscu, nie gonimy Europy.
Dalej w tym samym tonie.

Się napuszył, biegał za piłką we Francji, to teraz jest przygotowany do przygotowywania mikrocykli, do rozpracowywania przeciwników, do zestawiania taktycznego drużyny, do przygotowywania wariantów rozwiązań i indywidualnych zadań, do określania formy i zakresu współpracy konkretnych formacji itd. itp. Szkoda tylko, że spośród uznawanych obecnie za najlepszych polskich trenerów (Lenczyk, Skorża, Fornalik, Probierz, niech będzie na wyrost jeszcze Michniewicz), w piłkę za granicą grał tylko Probierz, a i też nie w jakichś super-klubach.

Ja nie mówię, że polska szkoła trenerska w jakikolwiek sposób się broni, żeby nikt tak nie pomyślał Mnie tylko wkurza takie napuszenie, że "gdzie to ja nie byłem, czego to ja nie widziałem, teraz przyjeżdżam na zaścianek nieść kaganek oświaty, spijajcie wiedzę z moich ust leszcze". My już paru przedstawicieli "zachodniej myśli szkoleniowej" też mieliśmy i jakoś nie udało się im pokazać nam innego lepszego świata - a byli to zawodowi i cokolwiek doświadczeni trenerzy.
Legionista
Odpowiedz cytując