|
Niestety, tym razem nawet najwierniejsi kibice nie mają złudzeń Lechia to słaby zespół, bez trenera, z gównianym zarządem, z piłkarzami amatorami gdzie wkłady zamiast myśleć jak ratować zespół to kombinują jak tu się wykartkować i mieć dodatkowy urlop (vide Dawidowski kuternoga). Lechia dokonała kilku wielkich transferów pozyskała napadziora Grzelczaka który zawodzi, odpad z amici Wilka oraz Kosckiego ale nie tego o którym wszyscy myślą. Jeśli plotki się potwierdzą to przegrała na rynku transferowym walkę o Patryka Małeckiego z takim potentatem ligi jak ŁKS (Ciągle mam nadzieję że to ściema a słowa Małeckiego coś znaczą vide jeśli będę grał w Polsce to tylko Śląsk, Wisła, Lechia). W obliczu braku taktyki, niestawianiu na młodych zdolnych takich jak Duda, stawianie na sprawdzone kaleki piłkarskie takie jak Dawidowski nie widzę realnych szans na korzystny rezultat. Zdecyduje dyspozycja strzelecka Bittona oraz Genkova oraz to czy Pawłowski będzie miał dzień konia.
Realnie obstawiam 0:4 i oby to był jak najmniejszy wymiar kary. Za głupotę właściciela który deklarował walkę o puchary, zarządu który ciągle nie widzi w swoich poczynaniach błędów, trenera od kieliszka który boi się zaryzykować, piłkarzy dla których ważniejsze jest picie, dziewczynki oraz iprezy w klubach niż trening i wylewanie potu dla klubu w którym grają. Więc jeśli rozpocząć walkę o puchary to z kim jak nie Lechią Gdańsk. Srakowia się juz na Lechii w pewnym sensie przełamała, Łks też tego dokonał.... czas na Wisłę. Obyśmy na koniec sezonu świętowali wspólnie mistrza Śląska, awans do pucharów przez PP Wisły oraz utrzymanie Lechii. Tego wam i sobie życzę.
"Ciągle powtarzam to piłkarzom: Lechia to nie imienny u cioci Jadzi. To symbol daleko wykraczający poza sport." - Bobo K.
|