obrona obroną ale przecież my nie istnieliśmy w ataku. Widać, że brak Iliewa i sam Melikson nic nie może....
Dziwi mnie tylko jedno - dlaczego na własnym boisku wychodzimy na przeciwnika ze zmasowaną linią pomocy, która i tak niczego nie kreuje i jednym napastnikiem
Szkoda, że Moskal nie zdjął Czekaja - zmianę komentatorzy awizowali przed końcem I połowy.
Wystarczyły 2 zwycięstwa i nasza strata z 10 zmalałaby do pkt. Przeciwnicy robili wszystko abyśmy mogli włączyć się do walki o MP - niestety Wisłą zrobiła wszystko aby sytuacji tej nie wykorzystać.
Fakt należy już zacząć piłkarzy oszczędzać na puchar. Innej drogi do LE już nie widzę przy takiej dyspozycji naszych graczy. Boję się kolejnego meczu, bo każdy następny po 1 meczu ze Standardem był o 2 klasy gorszy.....