Widzę, że w Warszawie zapanował, hurraoptymizm po wczorajszym zwycięstwie. Chwała warszawiakom, że doszczętnie wykorzystali wszystkie prezenty od Śląska. Legia zdobędzie mistrza tylko pod warunkiem, że w każdym kolejnym meczu przeciwnicy będą strzelać za nich bramki. Nie widzę w warszawskim zespole jakiegoś potentata, który miałby łoić wszystkich w każdym meczu. Życzę sobie, aby przed ostatnią kolejką sytuacji w tabeli wyglądała tak:
1.Śląsk 55pkt.
2.Legia 54 pkt.
3.Wisła 50 pkt.
4.Polonia 46pkt.
Wisła - Śląsk w ostatniej kolejce

)