|
@HEDu
Marciniak z Górnika nie idzie przypadkiem do Pejsów po sezonie? A ciężko powiedzieć, że "odpuściliśmy" Świerczoka. Każdy trzeźwy facet mając do wyboru Wisłę i K'lautern wybierze to drugie. Najwyżej za rok wróci i będzie lepszym piłkarzem, a w Wiśle w najgorszym wypadku posiedziałby kilka lat, dwa razy powąchał murawę i w ogóle się nie rozwinął. Nie wspominając o kasie, bo u nas dostałby 30 tys. miesięcznie, i tam też, tyle, że w Euro.
Także zapytam się "Mało Polaków?". A nawet sam sobie odpowiem:
Z samego Górnika sądzę, że jest trzech graczy jednocześnie solidnych/obiecujących i możliwych do wyciągnięcia: Danch, Pazdan, Jończyk:
Pazdanowi podobno kończy się kontrakt, ale z drugiej strony jest stoperem a tam mimo wszystko paru chłopaków jest, i chyba żaden z nich gorszy od niego nie jest. Jeśli miałby być deal w stylu Chavez out - Pazdan in, jestem za.
Danch jeśli miałby przyjść w lecie, to trzeba by było wysupłać kilka srebrników, ale na pewno nie zarabiałby tyle, ile teraz bierze Nunez. Byłby w bardzo podobnym wieku, co Czarek Wilk, kiedy do nas przechodził, a jak pokazał wspomniany - to wiek (24 l.) w którym ciągle można się bardzo mocno rozwinąć.
Jończyk, młody + ofensywny + pokazujący umiejętności= drogi. Równie dobrze może przyjść i się sprawdzić, a równie dobrze może przyjść i zostać Ćwielongiem.
Z Widzewa umiejętności mają Dudu i Madera, tyle że: Maderze brak doświadczenia i pozycję mamy obsadzoną, ale za to kosztowałby pewnie czapkę gruszek; Dudu nie jest Polakiem, czasami pokazuje, że ma mecz w du.. i nie byłby tani, sądzę, że to poziom Diaza, więc pozostaje kwestia pieniędzy - który tańszy.
Z Ruchu jest Jankowski, Janoszka, Piech, i trochę w innej kategorii Burliga.
Zacznę od tyłu, Burliga jest już w Wiśle, w Ruchu pokazuje, że jest niezły. Od Lameya lepszy nie jest, ale on ciągle może pójść do góry, a Lamey tylko w dół. Ponadto kwestia pieniężna, teraz Bury zarabia na pewno grosze w porównaniu z Holendrem, ale żeby wrócił do Wisły, a nie został w Ruchu (który ma prawo pierwokupu) pewnie chciałby nowy kontrakt.
Jankowski, Janoszka, Piech - w takiej kolejności rośnie ich wiek, spada ich cena i przydatności do gry inaczej niż z kontry.
Ze Śląska natomiast możemy mówić o parze bocznych obrońców - Piotr Celeban i Mariusz Pawelec.
Obaj są podstawowi, obaj grają w drużynie lidera, i obaj mają umowy do końca sezonu.
Celeban od Jovanovicia nie jest ani lepszy, ani młodszy, ani tańszy, ale za to wnosi coś ekstra w postaci bramek po stałych fragmentach. Jednak szkoda by było, żeby któryś z nich nie grał, bo obaj są na tyle dobrymi skórokopkami.
Pawelec jest chyba najlepszym Polskim lewym obrońcą jakiego możemy wyciągnąć, obok Pi. Brożka. Opcja "budżetowa" na lewą obronę.
Jagiellonia to z kolei Bandrowki, Plizga.
Bandrowski musi przede wszystkim pokazać, że kontuzja to przeszłość. Jak to zrobi - solidny środkowy pomocnik, na poziomie Czarka Wilka. Po sezonie kończy mu się umowa.
Plizga miał świentą końcówkę poprzedniego sezonu, i jeszcze lepszy początek aktualnego, do momentu kontuzji. Mógłby być drogi, ale z drugiej strony Jaga ma na "jego" pozycję Dżalamidze, Cetkovicia, Seratlicia, Burkhardta, Kupisza i nawet Franka.
Bełchatów: Modelski i tradycyjnie Nowak.
Modelski jest młody, i jeszcze tylko jeden sezon kontraktu. Solidnie gra, nie daje się objeżdżać, ale... obsadzona pozycja (prawa obrona). O Nowaku nie ma co pisać, przechodzi do nas (i innych) od dobrych kilku lat, wszyscy znają jego wady i zalety.
Lechia: Małkowski, Janicki.
Małkowski jest lepszy niż Jovanić, i Kurto, a od Sergieja może być jeszcze lepszy. Patrząc po tym ile kosztował Pawłowski drogi nie będzie.
Janicki to taka sama sytuacja Modelski z Bełchatowa, nawet są kolegami z U21.
Z Zagłębia warto zwrócić uwagę na Rakowskiego i Woźniaka.
Rakowski i Woźniak to dzieci Lubińskiej szkółki piłkarskiej, widać, że nie mieli kłopotów z wejściem w drużynę. Woźniak mógłby być nawet najdroższy, z wszystkich piłkarzy, których wymieniłem, Miedziowi mogliby krzyknąć nawet i 800 tys. Euro. Rakowski pewnie mniej, ale też (jeszcze?) mniej prezentuje.
|