|
Tak w pierwszej połowie wczoraj to też było problemem że ofensywnie nie istnieliśmy?
Czekaj miał biec do przodu i ruch w obronie korony robić?
Zero gry bez piłki, futbol statyczny do bólu, to jest problem, brak rozrywania ich obrony jakimiś wejściami czymkolwiek, koroniarze stali, przesuwali i to wystarczyło, u nas jeden patrzy na drugiego i kombinuje jak się piłki pozbyć, nie jak rozegrać a jak się jej pozbyć. Popatrz na mecz ze standartem, w drugiej połowie ryzyko brał na siebie jedynie Jovanović i piłka jak zaczarowana wracała do niego co chwila, masz i sobie radź.
Drzewa umierają stojąc.
|