Drozd napisał(a):

|
Trener tu nic nie zmieni. Mogły gwiazdki w pierwszym meczu pucharowym biegać i walczyć nawet w 10? Co się przez tydzień zmieniło? Okoliczności? Trener może coś zmienić jeżeli za leszcza który się op...ala ma kogo wpuścić na zmianę. Jeżeli tego nie może, to nic nie może. Nawet najlepszy trener jak ma drużynę cipek i gwiazdeczek wyniku nie zrobi. Zwłaszcza kiedy wynik to ostatnia rzecz jaka interesuje piłkarzyków. Jeszcze im krzyknąc "nic sie nie stało" a odp.....oli im do końca. Moim zdaniem bez zmiany zarządu będzie dalej tak jak przez ostatnie 10 lat. W lidze może się czasem uda wygrać, ale dalej będzie sromota. A ligę mistrzów to tylko w TV.
|
Jesli zespół gra kiedy chce a kiedy nie to nie gra a trener nad tym nie panuje tzn. że już nie ma lub nie miał od początku autorytetu w drużynie. Przed takim samym dylematem codziennie staje każdy trener w wielu klubach. Albo u nas zebrało się wyjatkowe grono olewaczy (napewno wielu), którym się nie chce walczyć za Wisłę i gryźć murawę tylko sprawdzać stan konta (co można też było zobaczyć wczoraj) albo też Moskal ma jakiś problem z komunikacją. Jesli trener nie może znaleźć wspólnego języka z piłkarzami to niestety ale zazwyczaj on musi odejść bo klub nie wymieni naraz całej kadry. Oczywiście ważne jest aby leserów zwalniać co okienko i dobierać walczaków, którzy mają silne morale.
Dlatego w druzynie kapitanem musi być twardziel, terminator. On bez pomocy trenera już w szatni kopnie w d.pę kogo trzeba gdy zobaczy, że nie wszyscy ciagną wózek i w czasie meczu opier..i. Wtedy trener ma juz sytuację opanowaną zanim wejdzie do tej szatni aby powiedzieć co i jak ma być na boisku. No ale wybaczcie Czarek Wilk fajny, grzeczny chłopak takim nie jest i nie bedzie. Ostatnim takim co to trzymał był Sobol. Od czasu Czarusia jest jak jest.