Jako plus dodam, że zaczęto trochę szanować i wykorzystywać były piłkarzy. (Żurawski Kuźba)
Odnośnie Basałaja to ja trochę nie rozumiem jednej rzeczy, niby gość wałczył o niezależność jako prezes, a wszędzie dokoła pojawiają się głosy, że on nic tak naprawdę już nie może. Tu rodzi się pytanie jaka jest jego pozycja w klubie.
Boss niestety ma coś takiego że jak gdzieś komuś się podwinie noga czy coś nie wyjdzie to momentalnie traci zaufanie co w piłce jest potrzebne. Chociaż trudno się dziwić bo ten pierwszy zaciąg piłkarzy zaraz po przysciu Basałaja to komedia. Paljic Bunoza, Cikos, Rios - to tak jakby Głowackiego za darmo do Turcji oddał.