|
Gdy pierwszy raz zobaczyłem Bunozę w Wiśle, jego ruchy, poruszanie się po boisku, to od razu stwierdziłem, że jak takie coś ma być piłkarzem Wisły?
Valckx, a wcześniej sam Basałaj (w lecie 2010) i ich poprzednicy nasprowadzali w zdecydowanej większości ochłapów z zagranicy, a wywalali Polaków, którzy są o klasę lepsi niż ten wysyp obcokrajowców. Zieńczuk z Kosowskim dawaliby Wiśle dużo więcej w ofensywie niż te wszystkie Ilievy, Kirmy, Jirsaki, itp. Baszczyński z Głowackim byliby podporą na stoperze, a bracia Brożkowie wyróżniającymi się piłkarzami.
Widzę Genkowa w składzie i uważam, że lepszy byłby już nawet Rasiak. Biton kolejny ,,napastnik". Do pięt nie dorastają Żurawskiemu, Frankowskiemu, Kuźbie, Brożkowi. Już nawet taki Wojtuś w ŁKS-ie prezentował się w piątek o niebo lepiej niż Kirm z Koroną.
Jirsak 700 tys. euro, Bunoza 400 tys. euro, Jovanić 500 tys. euro, Genkow też kilkaset tysięcy euro i można tak wymieniać. Brawo!
Odbył się kolejny mecz tych przebierańców i w pierwszej połowie nie było strzału celnego! Do tego doprowadziły rządy Basałaja. O nim już Moskalewicz wiele lat temu dobrze powiedział, a teraz Małecki. Niestety Cupiał woli słuchać się szkodników.
Zostawić z obcokrajowców: Pareikę, Chaveza, Jovanovicia, Meliksona, może Diaza, a resztę pogonić w lecie.
Trzeba powiedzieć jasno. Budowa drużyny od lata 2010 nie sprawdziła się. Niewypałów jest mnóstwo, a dobrych transferów mało.
Te grajki zarabiają kilka/kilkanaście razy więcej niż piłkarze Ruchu, czy Podbeskidzia, a ja widzę wielu piłkarzy w tych klubach, którzy nie graliby gorzej niż obecni kopacze Wisły.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 27.02.2012 o godz. 00:45.
|