|
Tylko niech nikt nie pisze dalej o tym, że nasza obrona jest tragiczna, i że to najwiekszy problem druzyny. To najwieksza bzdura, ktora jest powtarzana od jakiegos czasu. Ok, moze wybitna nie jest, ale my jestemy na takiej a nie innej pozycji przez dramatycznie słabą ofensywe.
Na 19 spotkan w lidze, 8 razy nie strzelilismy zadnej bramki. Przegralismy u siebie 5 spotkan, wszystkie wynikami 0:1. Przeciez to jest kpina, kiedys jak mielismy jakis atak, to 1, nawet 2 bramki mozna bylo stracic, bo strzelalismy tez kilka. A teraz? Teraz to jest jednym słowem żart. 18 goli w 19 meczach.
I moze mamy Iliewa, Meliksona, Małeckiego (ci ostatni dwaj troche byli kontuzjowani), Genkowa, Gargułe, Kirma i Bitona, ale co z tego? Po prostu najzwyklej w swiecie nie strzelamy goli.
A jak do tego dodamy zwyczajnie głupich piłkarzy, jak Czekaj, którego dzisiejsze żółte kartki mowia same za siebie, czy Jovanovic, ktory fauluje przeciwnikow, a potem biega jak oparzony do sędziego, że niby nic nie było.
Dzisiaj to my nie potrafilismy z przodu sklecic zadnej akcji, gramy ładnie piłką, jak to niektorzy piszą, i mamy przewage w tych miejscach na boisku, w ktorych pozwala nam na to przeciwnik. Do pola karnego super, a potem miejsce sie konczy, i akcje sie kończą. Nawet na afere grac nie umiemy, Bunoza ma piłke, czeka zeby wstrzelić górą w pole karne rywali, a tam czeka tylko Genkow z Bitonem. W lidze angielskiej tam stoi cała druzyna.. to samo Pareiko z tym wolnym - jak pobieglu juz wszyscy, ma zagrać dzide przez pol boiska, to nawet do pola karnego nie dokopał. Dramat.
|