Pyniu85 napisał(a):

hehe a wszyscy byli za...dawali słowa otuchy i wsparcia, mówili "jesteśmy z Tobą Kaziu na dobre i na złe", albo "dajmy mu czas do końca rundy..." , mówili "wy.je.bac Holendrów a dać szanse młodym Czekajowi i Brudowi..."
Jeszcze wczoraj było inaczej, były piękne słowa i pochwały... To co się dzieje pokazało nam wszystkim, kim jesteśmy i na co zasługujemy...
|
To jest właśnie śmieszne. Jak to kiedys Leo mądrze powiedział "nie jestem bogiem, ale nie jestem też kupą gówna." A niestety tak się kibic zachowuje, że potrafi lizać stopy żeby po chwili pluć na tego samego piłkarza/trenera. Pojebana sprawa.
Albo drugi przykład, skoro w klubie jest tak do dupy to czemu nie napieprza sie dzień w dzień, że jest do dupy, tylko po porażkach.