|
żaden trener z nazwiskiem nie przyjdzie do klubu, który nie ma jakiekolwiek wizji rozwoju poza czczym gadaniem jego prezesa na konferencjach prasowych. Dziś oglądając spotkanie w telewizji był taki moment jak kamera uchwyciła Basałaja palącego cygaro w towarzystwie dyrektora sportowego - ich mina mówiła sama za siebie.
Cupiał doprowadził przy udziale "geniuszy" z zarządu i RN do sytuacji, w której po sezonie na zawodnikach odchodzących nie zarobimy ani złotówki a bez środków finansowych na inwestycje może się okazać, że obecny sezon będzie ostatnim Wisły Kraków w Ekstraklasie w tej formie organizacyjnej.
Powinno powstać stowarzyszenie, którego celem będzie przejęcie klubu, znalezienie odpowiednich sponsorów.
Ludzie inteligentni na sztuczki bajkopisarzy już się nie nabierają, stadion świeci pustkami, loża biznesowa również. Zmarnowaliśmy kolejne dwa lata na uporczywej koncepcji łatania dziur tanim szrotem i wypożyczeniami, które w zamyśle twórców miały nam dać LM etc..
Jak słyszę o potencjale tkwiącym w tym zespole to na autorów takiego stwierdzenia spoglądam z politowaniem. Ta drużyna nie ma jakości - koniec i kropka - pojedyncze przypadki nie czynią z tej drużyny zespołu na wysokim poziomie nawet w Ekstraklasie. Bez goli Bitona i gry Meleksa walczylibyśmy o utrzymanie.
Ostatnio edytowane przez Merkury : 26.02.2012 o godz. 21:31.
|