Wyświetl pojedynczy post
Elefant
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#236
Stary 26.02.2012, 20:16
Przed mezem napisałem, że o jakiekolwiek punkty będzuie ciężko chyba, że mecz się ułoży. Nie ułożył się.

Czekaj nie ma niestety żadnegio opanowania i pomyślunku. Czy nie doczekamy sie jakiegoś wychowanka z głową na karku ?

Dziś widzielismy dobrze grająca Koronę, ułożoną i walczącą. Korona gra taką piłkę jaka my nie lubimy. Cóż z tego, że obrońcy sobie wymieniają piłkę miedzy sobą. Poza połową gra nie istnieje. Jezeli nawet Czekaj nie wyleciałby to i tak tego meczu byśmy nie wygrali. Bezbramkowy remis to góra co było do ugrania w tym meczu.

Z Wisła, obojętnie czy Maaskanta czy Moskala, obojetnie czy z Małeckim i Sobolewskim czy bez, wystarczy biegać. I już nie istniejemy. Chaos, chaos, chaos...

Wydawało się, że pomimo remisu z Zagłebiem gra Wisły prezentuje coś innego niż jesienią. Niestety, boisko szybko zweryfikowało złudzenia.

Melikson. Czy on może zagrać więcej niż jeden dobry mecz na cztery. Psuł prawie każdą piłkę którą dostał.

Dziś też zabrakło siły. Od zawodników Korony odbijaliśmy się jak od ściany.

Trudno, gramy dalej. Trzeba walczyć, żeby jeszcze coś ugrać w tym sezonie.
Odpowiedz cytując