Wyświetl pojedynczy post
Barti
Socios Wisła Kraków
 
Od: 04.2011
Skąd: Czyżyny

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#219
Stary 26.02.2012, 19:56
Dzisiaj przeżyłem deja vu. Jesień jak żywa stanęła mi przed oczami. Od pierwszych minut nie potrafimy narzucić swojego stylu gry. Nie potrafimy zdemontować obrony słabej Korony. Okazaliśmy się kolosem na glinianych nogach. Michał powinien nabierać doświadczenia w końcowych minutach meczu jak wynik jest ustalony. Wtedy nie będzie spóźnionych interwencji. Będę powtarzał to jak zdartą płytę. Po co wrzucać go na głęboką wodę? Żeby się utopił? Chłopak ma predyspozycje ale na jego pozycji potrzebne jest doświadczenie i jeszcze raz doświadczenie. Nunez to samo. Wchodzi i brutalnie atakuje od tyłu. Nie potrafi czysto zabrać piłki. Główny powód przegranej to brak ambicji i woli walki od pierwszych minut. Jak można u siebie grać tak bojaźliwie? Zaczęliśmy jakbyśmy grali z jakąś Barceloną. Kazek! Musisz dać niezłego kopa w tyłek w szatni!
Odpowiedz cytując