_ukoL napisał(a):

Moskal nie wyciągnął wniosków z błędów Maaskanta.
Przyjechała Korona, a my podeszliśmy do nich z takim respektem jakby to był Real Madryt. I jednym napastnikiem.
Czy doczekam jeszcze czasów kiedy zagramy 4-4-2 od początku meczu? A nie tylko wtedy kiedy trzeba gonić wynik? Na co mamy czekać i kogo się bać? Tego kompletnie nie rozumiem.