|
Po dzisiejszym meczu mogę powiedzieć jedno - nasza "holenderska" gra polega tylko na posiadaniu piłki. Żadnej gry z pierwszej piłki, a już tym bardziej szybszej gry nie uświadczysz. Podsumowując - Moskal przejął (wg mnie) błąd Maaskanata i chce powolnym klepaniem w środku pola "uśpić" rywala. I co z tego że mamy koło 70% posiadania?
Mamy skład jaki mamy, może trzeba dla ratowania sezonu zagrać "archaicznym" 442 albo coś innego. Nie wiem, ale dzisiaj stado drwali z Kielc nas ośmieszyło. Tydzień temu najsłabszy zespół ligowy (Zagłębie) również pokazało jak wiele nam brakuje.
Myślę że jednak pozostawienie Moskala to był błąd. Błąd - bo jak widać piłkarze traktują go jak kolegę. Jeśli po zakończeniu sezonu nie będziemy grali w pucharach, to trzeba wymienić 75% składu. Znaleźć trenera co to w lidze z "piachu" bat ukręci (przykładowy Fornalik - to tylko przykład - zależy jak z kasą) i grać....
Po tym co widzę to chyba tylko PP został.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|