Z ciekawostek. W rankingu tylko za obecny sezon jesteśmy na 49. miejscu w Europie (Legia na 55.). Zdecydowana większość (o ile nie wszystkie) z drużyn, które są jeszcze w grze, jest przed nami, więc nie powinniśmy raczej za dużo zlecieć. Osiągając co roku zbliżone wyniki do tegorocznego, mielibyśmy 46,625 punktów, co w obecnym rankingu plasowałoby nas na 43. miejscu pomiędzy Juventusem i Kopenhagą i oczywiście nie byłoby mowy o jakichkolwiek problemach z rozstawieniami w kwalifikacjach do obu pucharów, a nawet spokojnie można by celować w wyższy niż ostatni koszyk w grupie LM (o LE nawet nie mówię, nie chce mi się sprawdzać, ale na oko 2. koszyk spokojnie do osiągnięcia). Oczywiście to wszystko mrzonki, ale miło pomarzyć
