|
hola hola.
Zieńczuk pogoniony z Gdańska jako odpad ? NIE !
Zieńczukowi ręke podała właśnie Lechia, wyciągneła kontuzjowanego i dała szanse rehabilitacji w Gdańsku.
Dostał też kasę na umowie, której kontuzjowany zawodnik NIGDZIE by nie dostał, bo nikt by nie podpisał umowy z piłkarzem, który był wolnym zawodnikiem z zerwanymi wiązadłami.
Zrobiła to Lechia, i chociaż miał miesięcznie tylko 4 tys netto - to i tak był wielki ukłon klubu. (rehabilitacje i lekarzy itp opłacał klub). Umowa ta była podpisana na pół roku.
Gdy ta umowa się skończyła, zaproponowano mu jej przedłużenie z opcja zwiekszenia kontraktu gdy lekarze orzekną, że może już normalnie czynnie trenować.
A co zrobił Zieńczuk ?
Powiedział, że nie bedzie czekał i wyruszył w Polskę.
I cały wkład Lechii w wyleczenie i utrzymanie zawodnika poszła w błoto.
To kto tak naprawdę tutaj poleciał sobie w kulki?
! LECHIA GDAŃSK & WISŁA KRAKÓW !
|