Elektorat Palikota związany w jakiś sposób z elektoratem PSL? Ciekawe. Proszę o jakieś badania na ten temat.
Z tego co ja znalazłem i z różnych innych "ciekawostek" wynika, że Palikot poza głosami zabranymi SLD i PO zabrał najwięcej PiS-owi i JKM, a także zyskał poparcie osób na emigracji.
http://nick.salon24.pl/352957,paliko...kowanego-j-k-m
http://4wladza.nowyekran.pl/post/275...po-raz-kolejny
http://niekupuje.redblog.to.com.pl/2...ecia-palikota/
Cytat:
Wszystko byłoby w porządku, gdyby teza miała odzwierciedlenie w liczbach. Policzmy. W Ostrołęce poszło do wyborów prawie 22 tys. osób. O 1,3 tys. mniej niż 4 lata temu. Mamy więc już – według teorii Czartoryskiego-Mamątowa – 1,3 tys. rozczarowanych. Na PO zagłosowało ok. 1,1 tys. mniej niż 4 lata temu. Mamy więc już 2,4 tys. osób roczarowanych. Policzmy głosy koalicjanta. PSL stracił przez 4 lata ok. 400 głosów. 2,8 tys. rozczarowanych. Palikot, to oczywiste, przejął też elektorat lewicy. SLD stracił najwięcej – 910 głosów. Mamy circa 2,7 tysiąca osób rozczarowanych. Dokładnie 1750 osób z tego grona zagłosowało na Palikota. I jeszcze tysiąc zostaje. Zgadza się? Nie!
Bo obliczenia te, tak jak „teoria Czartoryskiego-Mamątowa” nie uwzględniają największego przegranego w tych wyborach w Ostrołęce, czyli… Prawa i Sprawiedliwości. PiS w Ostrołęce stracił w stosunku do wyborów w 2007 roku ponad 3 procent – dokładnie 1687 głosów. Ale jeszcze więcej stracił sam poseł Czartoryski. W 2007 zagłosowało na niego ponad 8,5 tys. ostrołęczan, w tym – niespełna 6 tys. Dostał w niedzielę dokładnie 2787 głosów mniej niż 4 lata temu. Gdzie one się podziały? Oczywista, że część przeszła na innych kandydatów PiS. Ale tylko część. A reszta?
Reszta zagłosowała między innymi na Palikota! Innej alternatywy nie ma. Zwłaszcza, że Prawica, Nowa Prawica i PJN zdobyły w Ostrołęce bardzo nikłe poparcie.
|