Wyświetl pojedynczy post
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1198
Stary 25.02.2012, 13:07
thechris napisał(a):Wyświetl post
Ja właśnie liczyłem, że mecz tak będzie w Liege wyglądał jak w Lubinie czyli akcja za akcje, dużo goli np. 2:2 czy 3:3... Ale taktyka była taka, żeby zaatakować pod koniec... no cóż... nie przewidział Moskal, że pod koniec Wisła może grać w 10... tak to jest jak ktoś coś zostawia na ostatnią chwilę. Drużyna z jajami, pewnością siebie i nastawiona na sukces a nie odbębnienie meczu, zaatakowałaby od 1 minuty a nie czekała aż rywal sobie strzeli samobója.
Dokładnie liczyłem na to samo. Miałem nadzieję zobaczyć Wisłę która jest świadoma swojej wyższosci nad rywalem, Wisłę atakującą oraz na szybkie odrobienie straty bramkowej.
To co zobaczyłem niestety ale nazwijmy to po imieniu - było nieporozumieniem. Aż z niedowierzania ponownie sprawdziłem wynik pierwszego meczu... może tak najeb... byłem? Nie nie byłem.

Nie znajduje kompletnie żadnych pozytywnych argumentów żeby choć powiedzieć sobie :
- Trudno nie udało sie, ale...
Nie mam zamiaru ganić, podważać czy w jakikolwiek sposób oceniać warsztatu KM ale nie może też być tak że się go tylko klepie po ramieniu, bo to Kaziu. Prawda jest taka że spartaczył sprawę i tak naprawdę to było główną przyczyną odpadnięcia z LE.
Z zaciekawieniem oczekiwałem komentarza do meczu , liczyłem na jasną odpowiedzi takiej postawy i fachowej samooceny. Niestety na próżno, bo to co przeczytałem bardzo mnie rozczarowało jako kibica, natomiast o samym KM dało dużo do myślenia.

Wątpię że nasz trener okaże się drugim Guardiolą , jednak najbardziej boję sie niestety tego że obecny sezon może się okazać sezonem bez pudła. Jeszcze jeka by się okazało że został złożony na ołtarzu " wspaniałego stylu" to ok, przymknę oko. Ale jak bedzie to tylko epizod Moskala na stanowisku pierwszego to tylko pozostanie płacz i zgrzytanie zębów.

Najgorsze niestety jest jednak to że wiele można było sobie po tych wszystkich zapowiedziach obiecywać.
Miał być nowy styl, nowa jakość , gra pod kibiców, wiele bramek...a niestety jest tylko mityczna "krakowska piłka" do 30 metra a pożniej staraj się kto może.
Jak zapewne inni będą grali wyżej to tylko będzie ładnie do 50m a i sama jakość konstrukcji akcji marna.

Jeśli ktoś nie widzi w tym wszystkim Maaskanta to ja się pytam czym Maaskant się tak różnił? Powinno być łatwiej.
Ano tym że obecnie Melikson biega , podaje,biega ... Gargule wyjdzie czasem strzał a czasem podanie natomiast Iliev błyśnie jak ma czym oddychać.

Pożyjemy , zobaczymy.
Proponuję wszystkie siły skupić na PP.

Ps.
Co mnie najbardziej irytuje? To że Genkov gra a Biton wchodzi na ogony. Tak tak , ten sam Biton co w poprzedniej rundzie w większości zdobywał bramki, najskuteczniejszy strzelec drużyny. Ktoś powie że Genkov strąca piłki , no ok ... tylko najgorsze w tym wszystkim jest to że po wielu pojedynkach o piłkę on niestety leży na glebie, akcja leci z Meliksonem i co ? dupa, niema napastnika. To aż razi po oczach.

Ps2.

Paradoksalnie. Grając w 10 prezentowaliśmy się lepiej.
Ostatnio edytowane przez Dariook : 25.02.2012 o godz. 13:30.
Odpowiedz cytując