Pamiętam badania robione tuż po wyborach - ponad 2/5 głosujących na Palikota głosowało nie na Palikota ale przeciwko Kaczyńskiemu - jednocześnie deklarowali że nie zagłosują nigdy na Tuska - to akurat nie dziwne.
W tym przypadku kiedy nie ma Palikota - albo głosują na SLD - albo PSL - i trzecia możliwość - dociera do nich że demokratyczne głosowanie nie poleca na głosowaniu "przeciw" ale "za"
