|
Byłem w tej strefie na tym otwarciu i muszę powiedzieć, że na prawdę powiało Europą. Na wejście pączki - bo to tłusty czwartek był, potem białe, czerwone, albo grzane winko, catering - full serwis. Napoje do bólu i alkoholowe i bezalkoholowe, jedzenie przepyszne (szynka parmeńska na awokado, łosoś na specjalnym chlebie, sushi) i do tego cały czas ciepłe. W środku fajna atmosfera spowodowana dźwiękami akordeonu. Bardzo mi się podobało.
|