|
Wytłumaczcie mi jedną rzecz. Czy u nas nie jest przypadkiem tak, że zawodnicy otrzymują niższe pensje "podstawowe" (niższe w porównaniu np. do Polonii Wojciechowskiego), ale do tego dochodzą konkretne premie i inne bonusy za konkretne osiągnięcia (MP, LE i tym podobne). Do tego dochodzą jeszcze kontrakty motywacyjne - jak to się wszystko liczy?
Innymi słowy - czy wspomniane przez willowa 45 % lub ponad 50 % - to:
1) "goła" pensja podstawowa zawodnika, ta gwarantowana;
2) "pełna" pensja (cały kontrakt motywacyjny), gdy zawodnik jest w kadrze i gra;
3) pensja "pełna" + bonusy za sukcesy?
Wszystkie 3 warianty mogą się znacznie różnić finansowo. Płacić trzeba, ale co jest podstawą - pełna pensja? Nie wiem, czy w takim Poznaniu mają kontrakty motywacyjne czy nie, ale jeśli faktycznie ponad 65 % przeznaczają na pensje, to nic dziwnego, że rok bez pucharów to dla nich duży kłopot. Oby Wisła nie przechodziła w przyszłym sezonie czegoś podobnego.
„Chłop pańszczyźniany pracował dla pana feudalnego na początku XVI wieku 52 dni w roku, a później 104 dni. I to był feudalny wyzysk. My na początku XXI wieku pracujemy dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej 164 dni. I to jest sprawiedliwość społeczna” ( R. Gwiazdowski)
|