Doszedłem do siebie po meczu. Hotelowa obsługa trochę ponarzekała na nas

Gdyby pilkarze radzili sobie tak jak kibice Wisły, to byłbym wreszcie usatysfakcjonowany, jako predator, ale niestety, Cupiał przybył, zobaczył i przegrał jak zwykle. "Ofensywny" Moskal ma dziwne poczucie humoru, gdy twierdzi, że zaplanował nie strzelanie bramek i machnął się o sekundę ze zmianą rannego w rozum Gerwazjo. To tyle w temacie puchary. Basałaj liczy kibiców a Valckx każdą złotówkę, czyli razem nic nie robią. Czas odliczać czas w lidze. Komu teraz bije dzwon
