|
Dajcie spokój Moskalowi, nie jestem jego fanem, ciągle żałuję, że trenerem nie jest Maaskant, ale... ktoś w tym klubie podjął pewne decyzje i jeśli już trzeba szukać winnych, to gdzie indziej. Ze swojej strony nie mam wątpliwości, że Kazio stara się pracować najlepiej, jak potrafi.
Wracając do wczorajszego meczu, Standard potwierdził jedną rzecz, o której słyszeliśmy przed spotkaniami z nimi. Jest niezły w defensywie i to wystarczyło w sytuacji, kiedy Wisła sama strzela sobie bramki. Wisła zaś... nie radzi sobie z zagęszczoną obroną i w pucharach i ekstraklasie. W tej sprawie od czasów Maaskanta nic się nie zmieniło (choć niektórzy bajdurzyli już na temat niesamowitej klasy Moskala i metamorfozie zespołu) i raczej nie zmieni bez roszad personalnych w składzie.
Mam nadzieję, że wczorajsze spotkanie otworzyło niektórym oczy i nie pojawią się opinie, że mamy niesamowity skład, tylko zły Maaskant był wszystkiemu winien. Wisła wygląda ładnie tylko wtedy, gdy przeciwnicy grają otwartą piłkę, w sytuacji, jednak, gdy murują, jesteśmy bezradni, jak zawsze.
Ostatnio edytowane przez Kurz : 24.02.2012 o godz. 11:05.
|